Ezetymib jako leczenie dyslipidemii w przewlekłej chorobie nerek

Paweł Żebrowski, Maria Kaszyńska (Wiad Lek 2019, 72, 11 cz. II, 2210–2213​)
Czasopismo: "Wiadomości Lekarskie" strona 2210-2213
Wiadomości Lekarskie KARDIOLOGIA CHOROBY WEWNĘTRZNE NEFROLOGIA ezetymib przewlekła choroba nerek dyslipidemia cholesterol

Ezetymib jest lekiem hamującym wchłanianie cholesterolu w jelicie cienkim oraz zwiększającym jego wydalanie z żółcią.

Ezetymib jako leczenie dyslipidemii w przewlekłej chorobie nerek

Zobacz dalszy ciąg: Zaloguj się i przeczytaj pełną treść artykułu



Mam już konto, chcę przejść dalej.

chcę się zalogować

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się bezpłatnie i otrzymaj dostęp do:

  • niekomercyjnego biuletynu informacyjnego Goniec Medyczny. Trzy razy w tygodniu otrzymasz przegląd najbardziej interesujących informacji ze świata medycyny i farmacji,
  • pełnych tekstów artykułów z wybranych polskich i zagranicznych czasopism naukowych,
  • aktualnego kalendarza zjazdów, konferencji, szkoleń i innych wydarzeń medycznych.

chcę założyć nowe konto

Przeczytaj także

więcej chevron_right

Inne z tego czasopisma

Inne z tej dziedziny

Specjaliści żegnają NFZ

Specjaliści żegnają NFZ

Z roku na rok lekarze przyjmują coraz mniej pacjentów w ramach umów z NFZ. Zamiast tego wolą pracować w abonamentówkach – czytamy na łamach „Rzeczpospolitej”.

Będą kolejne rekordy zakażeń koronawirusem

„To jeszcze nie jest ostatni rekord zakażeń koronawirusem. Nie należy nim się podniecać. Wzrost zakażeń to naturalny proces wynikający z epidemii” – uważa prof. Andrzej Horban.

Szczepionkowy podatek

Rząd zaleca szczepionki na grypę. Tymczasem firma, która sfinansuje je pracownikom, musi naliczyć im przychód i potrącić podatek PIT – twierdzi Ministerstwo Finansów.

Prokuratura: lekarz może pracować ponad dobę, chory i z gorączką

Prokuratura Rejonowa w Tychach właśnie odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie lekarza, który publicznie „pochwalił się” pracą ponad 24 godziny, w czasie choroby i z gorączką. Według niej taki stan medyka nie naraża na „utratę życia lub zdrowia” jego pacjentów.