Podziel się z innymi:
2009-01-08
27
Odchodzą, bo chcą godnie zarabiać
Źródło/Autor:
"Rzeczpospolita"
Pacjenci czekają na wizyty: pół roku - na usunięcie żylaków, cztery miesiące - na leczenie u endokrynologa. I wcale nie chodzi o brak wystarczającego kontraktu z NFZ. Lekarze odchodzą z publicznych poradni do prywatnych przychodni, by lepiej zarabiać. "Z 12 moich neurologów w przyszpitalnej przychodni chce pracować tylko dwóch" - mówi Piotr Kuna, dyrektor Szpitala im. Barlickiego w Łodzi. "Trudno się dziwić. Za pacjenta, którego wizyta trwa od pół godziny do godziny, możemy zapłacić 15-20 zł netto. W prywatnej przychodni stawka to 70 zł."
Zobacz dalszy ciąg: Zaloguj się i przeczytaj pełną treść artykułu
Zarejestruj się
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się bezpłatnie i otrzymaj dostęp
do:
- niekomercyjnego biuletynu informacyjnego Goniec Medyczny. Trzy razy w tygodniu otrzymasz przegląd najbardziej interesujących informacji ze świata medycyny i farmacji,
- pełnych tekstów artykułów z wybranych polskich i zagranicznych czasopism naukowych,
- aktualnego kalendarza zjazdów, konferencji, szkoleń i innych wydarzeń medycznych.
Przeczytaj także:
Specjaliści ze Szpitala Wojewódzkiego w Szczecinie przebadają mieszkańców regionu w kierunku tętniaka aorty brzusznej. Z bezpłatnych, przesiewowych badań skorzystać będzie mogło około 300 osób. Podstawowym warunkiem jest zamieszkanie na Pomorzu Zachodnim i ukończone 65 lat.
Do końca czerwca br. w szpitalach wykonano 573 zabiegi przerwania ciąży — poinformował PAP Narodowy Fundusz Zdrowia. W 2025 r. w szpitalach przeprowadzono 851 aborcje. We wtorek zaplanowano w Sejmie drugie czytanie dwóch projektów liberalizujących przepisy w tym obszarze.
100 pacjentów skorzystało w ciągu pięciu lat z programu leczenia migreny przewlekłej w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 4 w Bytomiu. Obecnie leczonych jest 58 osób. Program finansowany przez NFZ przedłużono we wrześniu na kolejne lata.