Podziel się z innymi:
2011-10-26

Aptekarze łączą siły

Źródło/Autor: PAP

Rynek apteczny zmienia oblicze. W dużych miastach maleje liczba aptek. Wyjątkiem jest Warszawa. Nowym zjawiskiem jest przede wszystkim wolniejszy przyrost nowych placówek – wynika z danych analizującej rynek farmaceutyczny firmy IMS Health. W trzecim kwartale 2005 r. w Polsce działały 11 854 apteki, pięć lat później było ich już 13 687. Teraz, po trzech kwartałach, jest 13 855. Rynek wyhamował. To zrozumiałe, bo sprzedaż leków też rośnie wolniej niż kilka lat temu.

Aptekarze łączą siły
Zobacz dalszy ciąg: Zaloguj się i przeczytaj pełną treść artykułu
Zarejestruj się

Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się bezpłatnie i otrzymaj dostęp do:

  • niekomercyjnego biuletynu informacyjnego Goniec Medyczny. Trzy razy w tygodniu otrzymasz przegląd najbardziej interesujących informacji ze świata medycyny i farmacji,
  • pełnych tekstów artykułów z wybranych polskich i zagranicznych czasopism naukowych,
  • aktualnego kalendarza zjazdów, konferencji, szkoleń i innych wydarzeń medycznych.

Zarejestruj się

Przeczytaj także:
Chiński neurochirurg deklaruje, że przeprowadził w Rosji kontrowersyjny przeszczep rdzenia kręgowego
28.10.2026
Chiński neurochirurg dr Ren Xiaoping zadeklarował w rozmowie z tygodnikiem „New Scientist”, że przeprowadził w Moskwie „pierwszy na świecie” przeszczep fragmentu rdzenia kręgowego, pozyskanego ze zwłok. Zabieg ten budzi kontrowersje i nie są znane jego efekty.
„DGP”: szpitale przyjmują pacjentów mimo finansowego zatoru
28.10.2026
Większość przepytanych szpitali w pierwszych trzech kwartałach przyjęła więcej pacjentów niż rok temu i nie planuje cięć w IV kwartale mimo opóźnień m.in. w wypłatach za nadwykonania - informuje w środę „Dziennik Gazeta Prawna”.
USA/ Wyjątkowo wcześnie rozpoczął się tegoroczny sezon grypowy
27.10.2026
Sezon grypowy wyjątkowo wcześnie rozpoczął się w USA, głównie na zachodnim wybrzeżu, nawet w stanie Waszyngton, co jest nietypowe. Według CDC w Atlancie wzrost zachorowań gwałtownie zaczął rosnąć o 2,5 miesiąca wcześniej niż zwykle. Nie oznacza to jednak, że podobnie musi być w Europie.