Podziel się z innymi:
2013-12-09
3
"Dzień dobry, chciałam się zapisać do endokrynologa". "Nie ma sprawy, proszę przyjść w... 2018 r."
Źródło/Autor:
Gazeta Wyborcza
Na wizytę u endokrynologa w gdańskiej przychodni "Morena" trzeba czekać... pięć lat. - To absurd - mówią pacjenci. Dyrekcja placówki: - To kontrakt z NFZ limituje liczbę porad, jakiej możemy udzielić. Fundusz więcej pieniędzy dać nie planuje. Lekarz z długoletnim stażem: - Współpraca z NFZ jest zupełnie nieopłacalna.
Zobacz dalszy ciąg: Zaloguj się i przeczytaj pełną treść artykułu
Zarejestruj się
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się bezpłatnie i otrzymaj dostęp
do:
- niekomercyjnego biuletynu informacyjnego Goniec Medyczny. Trzy razy w tygodniu otrzymasz przegląd najbardziej interesujących informacji ze świata medycyny i farmacji,
- pełnych tekstów artykułów z wybranych polskich i zagranicznych czasopism naukowych,
- aktualnego kalendarza zjazdów, konferencji, szkoleń i innych wydarzeń medycznych.
Przeczytaj także:
Pirotechnika i nadmiar alkoholu to najczęstsze przyczyny ciężkich urazów w Sylwestra - powiedziała PAP kierująca szpitalnym oddziałem ratunkowym w Sosnowcu dr Izabela Chanek. Na SOR trafiają tej nocy pacjenci m.in. z ranami dłoni, uszkodzeniami tętnic i ciężkimi urazami oczu.
Pracodawcy alarmują, że przyznanie inspektorom pracy uprawnień do przekształcania umów cywilnoprawnych w etaty grozi destabilizacją ochrony zdrowia oraz znacznym ograniczeniem dostępności świadczeń dla pacjentów - informuje we wtorkowym wydaniu „Dziennik Gazeta Prawna”.
Trend dzielenia się wynikami badań medycznych w mediach społecznościowych budzi poważne zastrzeżenia – powiedział PAP internista dr Paweł Banaś. Ostrzegł, że samodzielna interpretacja badań bez konsultacji medycznej może opóźnić diagnozę i prowadzić do niebezpiecznego leczenia.