Podziel się z innymi:
2014-03-24
9

"Gabinet Tuska zrobił dużo dla rodziców niepełnosprawnych dzieci, tyle że popełnił sporo błędów"

Źródło/Autor: Gazeta Wyborcza

Dominika Wielowieyska jest zaskoczona postawą rodziców niepełnosprawnych dzieci, którzy protestują w Sejmie. - Oni byli oburzeni, że ktoś mówi: aby wam dać, trzeba komuś innemu zabrać. Ciągle żyją w przekonaniu, że pieniądze spadają z nieba - oceniła w TOK FM. Ale mimo tych wątpliwości, dziennikarka uważa, że pomoc takim rodzinom się należy. Bo są w znacznie gorszej sytuacji, niż "uprzywilejowani nauczyciele, górnicy, rolnicy, mundurowi".

"Gabinet Tuska zrobił dużo dla rodziców niepełnosprawnych dzieci, tyle że popełnił sporo błędów"
Zobacz dalszy ciąg: Zaloguj się i przeczytaj pełną treść artykułu
Zarejestruj się

Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się bezpłatnie i otrzymaj dostęp do:

  • niekomercyjnego biuletynu informacyjnego Goniec Medyczny. Trzy razy w tygodniu otrzymasz przegląd najbardziej interesujących informacji ze świata medycyny i farmacji,
  • pełnych tekstów artykułów z wybranych polskich i zagranicznych czasopism naukowych,
  • aktualnego kalendarza zjazdów, konferencji, szkoleń i innych wydarzeń medycznych.

Zarejestruj się

Przeczytaj także:
Zakażenia grypą można uniknąć nawet przy bardzo bliskim kontakcie
14.01.2026
Zdrowe osoby mogą uniknąć zakażenia grypą nawet po kilku dniach przebywania z chorymi w zamkniętej przestrzeni. Eksperyment naukowców z Uniwersytetu Maryland pokazał, że kluczowa dla zatrzymania transmisji jest dobra wentylacja.
Szczecinek/ Koniec procesu pielęgniarki oskarżonej o zaszczepienie 40 dzieci nieustaloną substancją
14.01.2026
W poniedziałek przed Sądem Rejonowym w Szczecinku zakończył się proces pielęgniarki Ewy B. oskarżonej o zaszczepienie 40 dzieci nieustaloną substancją. Prokurator i oskarżyciel posiłkowy żądają dla niej kary trzech lat więzienia. Obrońca liczy na uniewinnienie. Sąd wyda wyrok 26 stycznia.
Szpitale zamykają porodówki; resort zdrowia zaproponował alternatywę
12.01.2026
Kolejne szpitale zamykają oddziały położniczo-ginekologiczne. Powodem jest demografia, czyli zmniejszająca się liczba urodzeń. Ministerstwo Zdrowia zaproponowało rozwiązanie: jeśli do szpitala bez porodówki trafi rodząca kobieta, gotowa do udzielenia pomocy ma być dyżurująca tam położna.