Podziel się z innymi:
2014-04-03
10

Krótsze studia, to więcej lekarzy? Nie, bo nikt nie pomyślał o specjalizacjach

Źródło/Autor: Gazeta Wyborcza

"Po 2018 r. połowa absolwentów medycyny może zostać bez specjalizacji" - alarmują rektorzy uczelni medycznych. Wykształcenie lekarza to długi i kosztowny proces. W Polsce od lat 20. XX wieku medycynę studiuje się sześć lat, później odbywa się roczny staż podyplomowy, po którym lekarz dostaje prawo wykonywania zawodu. Ale przepustką do zawodowej samodzielności jest specjalizacja. Żeby zostać chirurgiem, trzeba się uczyć przez kolejnych sześć lat i zdać trudny egzamin.

Krótsze studia, to więcej lekarzy? Nie, bo nikt nie pomyślał o specjalizacjach
Zobacz dalszy ciąg: Zaloguj się i przeczytaj pełną treść artykułu
Zarejestruj się

Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się bezpłatnie i otrzymaj dostęp do:

  • niekomercyjnego biuletynu informacyjnego Goniec Medyczny. Trzy razy w tygodniu otrzymasz przegląd najbardziej interesujących informacji ze świata medycyny i farmacji,
  • pełnych tekstów artykułów z wybranych polskich i zagranicznych czasopism naukowych,
  • aktualnego kalendarza zjazdów, konferencji, szkoleń i innych wydarzeń medycznych.

Zarejestruj się

Przeczytaj także:
Zakażenia grypą można uniknąć nawet przy bardzo bliskim kontakcie
14.01.2026
Zdrowe osoby mogą uniknąć zakażenia grypą nawet po kilku dniach przebywania z chorymi w zamkniętej przestrzeni. Eksperyment naukowców z Uniwersytetu Maryland pokazał, że kluczowa dla zatrzymania transmisji jest dobra wentylacja.
Szczecinek/ Koniec procesu pielęgniarki oskarżonej o zaszczepienie 40 dzieci nieustaloną substancją
14.01.2026
W poniedziałek przed Sądem Rejonowym w Szczecinku zakończył się proces pielęgniarki Ewy B. oskarżonej o zaszczepienie 40 dzieci nieustaloną substancją. Prokurator i oskarżyciel posiłkowy żądają dla niej kary trzech lat więzienia. Obrońca liczy na uniewinnienie. Sąd wyda wyrok 26 stycznia.
Szpitale zamykają porodówki; resort zdrowia zaproponował alternatywę
12.01.2026
Kolejne szpitale zamykają oddziały położniczo-ginekologiczne. Powodem jest demografia, czyli zmniejszająca się liczba urodzeń. Ministerstwo Zdrowia zaproponowało rozwiązanie: jeśli do szpitala bez porodówki trafi rodząca kobieta, gotowa do udzielenia pomocy ma być dyżurująca tam położna.